BYDGOSKIE KINO WOLNOŚĆ: "Ucieczka z Kina Wolność"

Kino to wolność.

Wolność jest jego tematem, bo ile razy twórcy o niej opowiadali? I ile razy za nią w swoich filmach tęsknili? Ile razy o nią walczyli?

Widz jest wolny. W ciemnej sali kinowej, przy odpowiednich warunkach znika świat zewnętrzny. Jest tylko film i odbiorca. Będąc wolnymi od zewnętrznych bodźców możemy jak najpełniej zgłębić dzieło sztuki ekranowej. Jaka jest granica między wolnością interpretacji a nadinterpretacją?

Wreszcie wolność twórcza. Ile razy próbowano ją ograniczać? Ilu filmów do dzisiaj nie poznaliśmy, a może nigdy nie poznamy? Czy to nie „dzięki” cenzorskiej presji powstało wiele kamieni milowych polskiej kinematografii? I czy powinny być w ogóle jakieś granice twórczej wolności?

---

"Ucieczka z kina Wolność", reż. Wojciech Marczewski, Polska 1990, 127 min.

Cenzor okręgowy dowiaduje się, że w czasie projekcji polskiego filmu "Jutrzenka" postacie na ekranie przestały grać swoje role. Rozmawiają ze sobą i zwierzają się publiczności z rozmaitych problemów. Film to groteskowa opowieść o człowieku zniewolonym przez autorytarne mechanizmy władzy. Manifest w obronie sztuki, która nie toleruje żadnej formy cenzury.